Start > Futsal > Przespana pierwsza połowa
Sportingbet.pl
to Twój sportowy bukmacher internetowy.
Wyszukiwarka ofert pracy
Futsal: Przespana pierwsza połowa
2013-02-13 08:00 Redakcja
Ostrzący sobie zęby na pierwszy w sezonie komplet punktów gracze komprachcickiego Berlandu i tym razem zmuszeni byli obejść się smakiem. W odróżnieniu od poprzednich, mimo porażek pozytywnie ocenionych "domowych" potyczek GKSu z brzeskim Futsal Team'em, mikołowską Kamionką oraz polkowickim Cuprum - tym razem podopieczni Jakuba Lubasa zaliczyli zdecydowanie słabszy występ. Szanse na podreperowanie dorobku zostały zaprzepaszczone szczególnie w pierwszej połowie. Choć po przewie miejscowi podjęli walkę próbując zbliżyć się do faworyzowanej ekipy z Gorzyczek, odrobić strat się nie udało.

Berland mógł idealnie wejść w spotkanie jednak wypuszczony w uliczkę Kuś przegrał pojedynek oko w oko z Łagodą. Po początkowym okresie wzajemnego badania sił do głosu poczęli dochodzić goście. Strzelec uporządkował grę w ataku pozycyjnym, GKS natomiast liczył na odbiór piłki i wyprowadzenie skutecznej kontry. Do 9 min dogodnych sytuacji pod obiema bramkami w zasadzie nie było, aż do momentu, kiedy błąd w ustawieniu defensywy miejscowych precyzyjnym uderzeniem na gola zamienił Sikorski. Na 0:2 podwyższył w 16 min Jachimowicz popisując się solowym rajdem przez niemal pół długości parkietu. Gdy nasza drużyna myślami była już w szatni na jej gardę spadł kolejny cios. Niesieni okresem płynnej gry goście za sprawą silnego strzału Żbikowskiego ustalili wynik do przerwy na 0:3.

Na drugą odsłonę Berland wyszedł umotywowany. Kluczem do włączenia się do walki o punkty miało być zagęszczenie pola gry, agresywniejszy odbiór i uniknięcie błędów własnych, po których rywal tak skarcił nasz zespół w pierwszych 20 minutach. Marzenia o sukcesywnym pościgu zmąciła bramka Żbikowskiego w 25 min, który w ładnym stylu "pocelował" po długim rogu "świątyni" Sułkowskiego. Nie minęło 5 min, a rozprężony wysokim prowadzeniem Strzelec musiał ponownie skupić się na pilnowaniu wyniku. W odstępie 180 sek. dwukrotnie do siatki rywali trafił Wolny i wydawało się, że niekorzystny rezultat można jeszcze odwrócić. Miejscowi ustawili wysoki pressing, co niestety przełożyło się na większą ilość przewinień. Zawodnicy Strzelca aż trzykrotnie stawali przed szansą podwyższenia prowadzenia z przedłużonego rzutu karnego jednak za każdym razem piłka lądowała wysoko nad bramką. Swoje szanse miał też GKS, jednak tak Łada, Kuś jak i Wochna przegrali swoje pojedynki z Pokorą, a kąśliwy strzał Wolnego okazał się minimalnie niecelny.


GKS BERLAND Komprachcice vs. LKS STRZELEC Gorzyczki 2:4 (0:3)

bramki:
Wolny '27 '30 - Sikorski '9, Jachimowicz '16, Żbikowski '19 '25

Berland: Sułkowski (C) - Morski-Żmij, Starnawski, Wochna, Jurkiewicz (ż.k), Wolny, Łada, Artemiuk, Kuś - trener: Jakub Lubas

Strzelec: Łagoda - Polak, Sikorski, Żbikowski (ż.k), Bażan (ż.k), Jachimowicz (ż.k), Kowalewski, Pawłowski - trenerzy: Adam Jachimowicz

Sędziowali:
Sebastian Daniluk (Knurów), Grzegorz Wiercioch (Gierałtowice)

źródło: gksfutsalkomprachcice.futbolowo.pl
Komentarze:
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
autor:

(imię)
Treść:

(maksymalnie 400 znaków)
Szukamy współpracowników!
Znasz się na sporcie?
Chcesz zostać dziennikarzem?
Zgłoś się do nas!
Oferujemy akredytacje.

Zapraszamy!

redakcja@sportopolski.pl


SportOpolski na

TWOJA WIZYTÓWKA


www.smsopole.sportopolski.pl


www.startopole.sportopolski.pl

© 2008 sportopolski.pl - Wszystkie prawa zastrzeżone
Wykonanie: infoexpert - ixcms ™