Start > Hokej > Orlik przegrał w Katowicach
Sportingbet.pl
to Twój sportowy bukmacher internetowy.
Wyszukiwarka ofert pracy
Hokej: Orlik przegrał w Katowicach
2011-02-07 10:50 Redakcja
Pomimo, iż pierwsza tercja nie zapowiadała takiego scenariusza, spotkanie pomiędzy HC GKS Katowice a Orlikiem Opole zakończyło się pewnym zwycięstwem gospodarzy.

Pierwsza tercja rozpoczęła się od chaotycznych akcji z obydwu stron, krążek przechodził z rąk do rąk, a wszelkie próby pokonania bramkarza drużyny przeciwnej kończyły się niepowodzeniem. Sztuka ta udała się dopiero Tomaszowi Mackiewiczowi, który stanąwszy oko w oko z Szymonem Noworytą, nie dał mu najmniejszych szans na skuteczną interwencję. Goście objęli prowadzenie. Szybkiej odpowiedzi na stratę gola chciał udzielić kapitan GieKSy, Robert Grobarczyk, jednak jego strzał okazał się niecelny. Zarysowała się lekka przewaga Orlika, ale na drodze do powiększenia przewagi opolanom stawał Noworyta. Hokeiści z Katowic przejęli inicjatywę dopiero w końcówce tercji, a bramkarz gości, Jarosław Nobis, co chwilę musiał wyłapywać strzały hokeistów GieKSy (Petrychenko, Koszarek, Urban, Pidło, Grobarczyk).

Dokładnie 41 sekund po wznowieniu gry, Marcin Frączek powędrował na ławkę kar za zahaczanie. W ten sposób powstrzymał Pawła Wacławczyka, który przebojem starał się przebić pod bramkę Noworyty. Opolanie błyskawicznie wykorzystali grę w przewadze, a bramkę na 2:0 strzelił Łukasz Korzeniowski. Ta bramka podziałała mobilizująco na miejscowych hokeistów, którzy rzucili się do odrabiania strat. Na listę strzelców próbowali wpisać się Tomasz Rasikoń, Sebastian Fonfara i Adrian Krzysztofik, jednak ich strzały bądź były niecelne, bądź padały łupem bramkarza Orlika Opole. W końcu na indywidualną akcję zdecydował się Tomasz Rasikoń (został przywrócony do drużyny), który w pewnym momencie walczył o krążek z trzema rywalami. Jego akcja wprowadziła tyle zamieszania w obronie gości, że chwilę później kontaktowego gola zdobył Grzegorz Pidło.

Gra nieco się ożywiła, ale żadna z drużyn nie osiągnęła znaczącej przewagi. O losach meczu zdecydowały cztery minuty poprzedzające syrenę oznajmiającą drugą przerwę. Na ławkę kar powędrował Tomasz Sznotala z Orlika Opole, a grę w przewadze liczebnej już po 15 sekundach wykorzystał Bartłomiej Gawlina. W niespełna dwie i pół minuty później, ten sam zawodnik wyprowadził GieKSę na prowadzenie. Kolejny cios zadał Tomasz Koszarek, który tuż po wznowieniu gry pewnie, ponad rękawicą Nobisa wpakował krążek do strzeżonej przez niego bramki. Tym samym sprawił sobie najlepszy prezent na urodziny, które tego dnia obchodził.

Początek ostatniej tercji upłynął pod znakiem dominacji katowiczan. Przez długi okres czasu hokeiści Orlika nie potrafili wyjechać z własnej tercji obronnej. W grę gości wkradała się nerwowość, co skutkowało kolejnymi minutami na ławce kar. Po dziesięciu minutach gry, opolanie ponownie doszli do głosu. Jeszcze przy strzale Bartłomieja Zdrojewskiego górą był Noworyta. Chwilę później obronił również strzał Krzysztofa Zwierza, ale przy dobitce Zdrojewskiego był już bez szans. Jak się okazało było to ostatnie trafienie gości w tym spotkaniu, natomiast gracze GKS-u jeszcze dwukrotnie wpisali się do protokołu zawodów.

Jako pierwszy uczynił to Marcin Frączek. Po jego bramce zaiskrzyło pomiędzy Gawliną, a Jakubem Ciupą z Orlika, w wyniku czego zawodnik GieKSy musiał udać się na ławkę kar. Zaraz po jej opuszczeniu rozpoczął akcję, po której padła ostatnia bramka w tym spotkaniu, strzelona przez Adriana Krzysztofika. Nie był to jednak koniec emocji. Na niespełna dwie minuty przed ostatnią syreną, zakotłowało się pod bramką Orlika, a w pewnym momencie kilku opolskich zawodników, wraz z bramkarzem natarło na Gawlinę. Ten nie pozostawał dłużny i doszło do sporej przepychanki. GKS kończył mecz z przewagą dwóch zawodników.

HC GKS Katowice – MUKS Orlik Opole 6:3 (0:1, 4:1, 2:1)

0:1 05:24 Mackiewicz – Zdrojewski – Wanacki

0:2 21:28 Korzeniowski – Siwiak – Talaga (5/4)

1:2 24:08 Pidło – Koszarek – Urban

2:2 36:28 Gawlina – Urban – Koszarek (5/4)

3:2 39:04 Gawlina – Frączek

4:2 39:23 Koszarek – Cichoń

4:3 50:11 Zdrojewski – Zwierz

5:3 52:03 Frączek – Urban – Gawlina

6:3 54:28 Krzysztofik – Koszarek – Gawlina (5/4)

Kary: 10 – 22 min.

Widzów: 130.

Źródło: www.hcgks.katowice.pl

Komentarze:
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
autor:

(imię)
Treść:

(maksymalnie 400 znaków)
Szukamy współpracowników!
Znasz się na sporcie?
Chcesz zostać dziennikarzem?
Zgłoś się do nas!
Oferujemy akredytacje.

Zapraszamy!

redakcja@sportopolski.pl


SportOpolski na

TWOJA WIZYTÓWKA


www.smsopole.sportopolski.pl


www.startopole.sportopolski.pl

© 2008 sportopolski.pl - Wszystkie prawa zastrzeżone
Wykonanie: infoexpert - ixcms ™