Start > Siatkówka > Cud nad Wisłą 2.0. Polska wygrywa z Rosją
Sportingbet.pl
to Twój sportowy bukmacher internetowy.
Wyszukiwarka ofert pracy
Siatkówka: Cud nad Wisłą 2.0. Polska wygrywa z Rosją
2014-08-19 07:00 Ewa Podwysocka
Cały XII Memoriał J.H. Wagnera był poważnym sprawdzianem dla Polskich siatkarzy przed Mistrzostwami Świata, ale najważniejsza jego część przypadła na poniedziałek w meczu z Rosjanami.

Gra punkt za punkt utrzymywała się na początku pierwszego seta. Pomimo potężnych bomb Muserskiego, zdołaliśmy wyprowadzić kilka porządnych akcji, w których popisywał się Karol Kłos (7:7). Po pierwszej przerwie technicznej Polacy wydawali się jakby sparaliżowani stresem, za to na skrzydle rozochocił się Spirydonow, który wraz z ekipą doprowadził do gigantycznej przepaści w punktacji 11:18. Biało-czerwoni otrząsnęli się z szoku po drugiej przerwie technicznej. Po naszej stronie szaleli Konarski na ataku i w bloku oraz Nowakowski z dwoma asami serwisowymi. Ostatecznie Polacy przegrali tylko 3 punktami.

Drugiego seta zaczęliśmy fatalnie 2:5. Zagumny popełniał dużo błędów we wszystkich elementach gry, w tym zagrywce, która była dziś u Rosjan nie do zatrzymania. Podobnie jak w secie pierwszym, polska ekipa doszła do siebie po drugiej przerwie technicznej. Pomimo pogorszenia odbioru, Polacy zwiększyli skuteczność w ataku niemalże dwukrotnie. Na pochwałę zasługiwał Mateusz Mika, który dwoił się i troił co widać było w statystykach (67% skuteczności). Drzyzga podjudzany przez Spirydonova pokazywał co potrafi na siatce. Zadziorni Polacy doprowadzi do remisu 19:19 i wyszli na chwilę na prowadzenie. Gwoździa do trumny Rosjan wbił Winiarski, dając Polakom szansę na wygranie turnieju 26:24.

Rozdrażniona Sborna początkowo grała punkt za punkt, ale już w drugiej połowie seta odskoczyła na kilka oczek 13:19. Potężna machina siatkarska w składzie Muserskij, Sawin i Pawłow była nie do zdarcia. Polska walczyła do końca, ale ostatecznie przegrała do 20, tracąc tym samym pierwsze miejsce w turnieju.

Czwarta partia była odbiciem lustrzanym trzeciej. Polski środek, Wrona-Nowakowski, posyłali gwoździe gdzie trzeba (9:5, 15:8). Kilkupunktową przewagę utrzymali prawie do końca. Gdy wydawało się, że bez problemów wygramy seta, Woronkow wziął czas dla swoich podopiecznych, a ci doprowadzili do remisu 24:24. Decydujący punkt zdobyli Nowakowski-Mika na bloku.

W tie-breaku nie było już mowy o grze punkt za punkt. Polacy grali pewnie i odskoczyli na 4 oczka. Przewagi nie roztrwonili jak to miało miejsce w sobotnim meczu z Bułgarami. Zmiażdżyli Rosjan do 9.

Polska - Rosja 3:2 (22:25, 26:24, 20:25, 26:24, 15:9)

Polska: Zagumny, Konarski, Nowakowski, Kłos, Winiarski, Mika, Ignaczak (l)

Rosja: Apalikow, Grankin, Pawłow, Spirydonow, Sawin, Muserskij, Gołubiew (l)

 

Nagrody indywidualne:

Najlepszy atakujący: Cwietan Sokołow (BUŁGARIA)

Najlepszy blokujący: Nikołaj Apalikow (ROSJA)

Najlepiej zagrywający: Piotr Nowakowski (POLSKA)

Najlepszy libero: Krzysztof Ignaczak (POLSKA)

Najlepszy przyjmujący: Aleksiej Spirydonow (ROSJA)

MVP: Dimitrij Muserskij (ROSJA)

Po meczu powiedzieli:

Michał Winiarski: Jak to zwykle bywa w przypadku naszych rywalizacji z Rosją ten mecz był dla nas bardzo trudny. W pierwszą partię weszliśmy zbyt nerwowo, byliśmy trochę sparaliżowani. Dobrze, że w końcówce pierwszego seta udało nam się złapać kontakt z rywalami i dzięki temu uwierzyliśmy w siebie. Później ta gra wyglądała nieco lepiej. Turniej był dla nas udany. To dobra okazja szkoleniowo, bo poza meczem z Chinami pozostałe mecze rozstrzygnęliśmy w pięciu setach. Po tych wygranych będziemy mieli spokojną głowę i na pewno dużo optymizmu.

Dmirtij Muserskij: Chciałbym bardzo podziękować za tak miłe przyjecie, organizacja stała na bardzo wysokim poziomie. Jesteśmy bardzo zadowoleni, hala też nam się podobała. Co do części sportowej - jesteśmy w trakcie przygotowań do mistrzostw świata, więc ta forma jest taka, a nie inna. W dzisiejszym meczu popełniliśmy za dużo błędów, które próbowaliśmy wyeliminować. To było na pewno bardzo emocjonujące spotkanie. Jestem pewien, że na mistrzostwach świata zaprezentujemy się lepiej. To był trudny mecz dla nas, jak to się mówi - ściany pomagają gospodarzom, tak było też tym razem. Trudno się gra przy 15 tysiącach kibiców wspierających rywali.

Stephane Antiga: Drugie miejsce to nie jest zwycięstwo, ale teraz cieszy wygrana z Rosją. To było dobre i interesujące spotkanie. To, co było naszym problemem to liczba niewymuszonych błędów, co tym razem udało nam się wyeliminować. Za nami ważne dwa mecze rozstrzygane w tie-breakach. Teraz przed nami kilka dni odpoczynku, do czwartku, następnie wznowimy treningi w Spale i przed nami ostatnia prosta w przygotowaniach do mistrzostw świata.

Andriej Woronkow: Na pewno cieszy pierwsze miejsce, które zajęliśmy. To jest drugi nasz triumf, wcześniej wygraliśmy w 2004 roku w naszym memoriałowym debiucie. Jestem zadowolony z rezultatu ale nie z naszego poziomu gry w dzisiejszym meczu. Zrealizowaliśmy jednak nasze założenia na ten turniej. Cieszy mnie atmosfera panująca na trybunach oraz przyjaźń widoczna między zawodnikami. W dzisiejszym spotkaniu rotowałem składem, bo taki był jeden z moich celów w tym turnieju.

Komentarze:
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
autor:

(imię)
Treść:

(maksymalnie 400 znaków)
Szukamy współpracowników!
Znasz się na sporcie?
Chcesz zostać dziennikarzem?
Zgłoś się do nas!
Oferujemy akredytacje.

Zapraszamy!

redakcja@sportopolski.pl


SportOpolski na

TWOJA WIZYTÓWKA


www.smsopole.sportopolski.pl


www.startopole.sportopolski.pl

© 2008 sportopolski.pl - Wszystkie prawa zastrzeżone
Wykonanie: infoexpert - ixcms ™