Start > Siatkówka > Polacy bez straty seta w meczu z Chinami
Sportingbet.pl
to Twój sportowy bukmacher internetowy.
Wyszukiwarka ofert pracy
Siatkówka: Polacy bez straty seta w meczu z Chinami
2014-08-18 08:00 Ewa Podwysocka
Po sobotniej porażce Polski z Bułgarią wszyscy oczekiwali poprawy w szeregach biało-czerwonych w niedzielę. Rodacy nie rozczarowali swoich wiernych fanów i rozpoczęli mocnym uderzeniem, prowadząc już w pierwszej połowie pierwszego seta 16:11. Co prawda Konarski miał problem ze złapaniem zasięgu i co drugi jego atak był autowy lub blokowany, ale nadrabiał zagrywką. Ciążyła na nim presja związana z zastąpieniem kontuzjowanego Mariusza Wlazłego, który ma wyleczyć skręconą kostkę ponoć do rozpoczęcia Mistrzostw Świata. Widać było, że Polacy wyraźnie poprawili przyjęcie z wczorajszych 20% na 44% oraz zagrywkę. W ataku trudny do pokonania okazał się Andrzej Wrona z 80% skutecznością.

W drugiej odsłonie brylowali Chińczycy i odskoczyli już na początku na 0:3. Pierwszy punkt dla reprezentacji Polski zdobył Andrzej Wrona. Kubiak, który dość dobrze zagrywał w secie pierwszym, posłał dobrze znanego kibicom "samolota" i było 2:4. Chińczycy konsekwentnie utrzymywali przewagę (10:13). Gdy Polska przegrywała 5 punktami i zrobiło się niebezpiecznie, trener Antiga wziął czas. Wymienił Zagumnego na Drzyzgę, a Konarskiego na Mikę. Polska ekipa wyrównała tuż przed końcem seta na zagrywce Andrzeja Wrony, z którą Chińczycy mieli nie lada problem. Koniec końców goście z Chin zostali zmiażdżeni fizycznie przyjęciem i atakiem, utrzymującym się powyżej 50%, oraz psychicznie 13. zawodnikiem – polska publicznością.

W secie trzecim biało-czerwoni nie bawili się już z Chińczykami w ciuciu-babkę. Odskoczyli na 3 oczka i ciągle powiększali swoja przewagę. Sytuacja Chińczyków była tak kiepska przy stanie 18:10, że zaczęli gubić się we wszystkich elementach gry, poczynając od zagrywki, a skończywszy na odbiorze. Polacy pewnie wygrali do 17.

Na pochwałę zasłużyli nowi reprezentanci biało-czerwonych barw – Mika i Buszek z 67% skutecznością w ataku. Buszek okazał się nawet nieco lepszy w odbiorze niż libero polskiej drużyny – Krzysztof Ignaczak. Stephane Antiga przyznał, że Polacy nie są jeszcze w super formie, ale cały czas nad nią pracują i starają się eliminować błędy. W optymistycznych nastrojach polska drużyna przystąpi w poniedziałek do meczu z Rosjanami.

Polska - Chiny 3:0 (25:18, 25:22, 25:17)

Polska: Zagumny, Kubiak, Wrona, Konarski, Buszek, Możdżonek, Ignaczak (libero) oraz Mika, Drzyzga, Nowakowski

Chiny: Yuan, Liang, Zhong, Geng, Li, Fang, Kong (libero) oraz Xu, Kou

Komentarze:
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
autor:

(imię)
Treść:

(maksymalnie 400 znaków)
Szukamy współpracowników!
Znasz się na sporcie?
Chcesz zostać dziennikarzem?
Zgłoś się do nas!
Oferujemy akredytacje.

Zapraszamy!

redakcja@sportopolski.pl


SportOpolski na

TWOJA WIZYTÓWKA


www.smsopole.sportopolski.pl


www.startopole.sportopolski.pl

© 2008 sportopolski.pl - Wszystkie prawa zastrzeżone
Wykonanie: infoexpert - ixcms ™